Są widoki, które łamią serce na tysiąc kawałków. Jednym z nich był on – Imbir. Wielki, bezbronny kocur, zostawiony sam sobie na klatce schodowej. Nie wiemy, jak długo tam siedział, wpatrując się w każde zamykane drzwi i czekając, aż te jedne, jedyne, znów się przed nim otworzą. Nie otworzyły się.
Kiedy trafił do fundacji, był cieniem kota. Paraliżujący strach odebrał mu godność – ten wielki, puszysty chłopak ze stresu spał w kuwecie, zwinięty w kulkę, próbując stać się niewidzialnym. Każdy głośniejszy dźwięk sprawiał, że drżał na całym ciele.
Nasza cudowna wolontariuszka nie mogła na to patrzeć. Mimo że w jej domu tętni życie (ma pod opieką 5 maluszków i 2 inne znajdy!), otworzyła serce i drzwi dla Imbirka oraz jego towarzysza Justina. I stał się cud… ✨
Imbir w domu tymczasowym rozkwitł jak najpiękniejszy kwiat. Okazało się, że pod tą “puchatą” sylwetką (tak, nasz Imbir to kawał chłopa, kochany grubasek! 🍞) kryje się największy pieszczoch pod słońcem.
Spragniony dotyku: Imbir wręcz domaga się głaskania. Wyciąga łapki, mruczy i patrzy prosto w oczy, jakby chciał powiedzieć: „Dziękuję, że mnie stąd zabraliście”.
Charakterny towarzysz: Toleruje inne koty, choć jako dumny pan na włościach potrafi syknąć, gdy ktoś zbyt narusza jego przestrzeń. Nigdy jednak nie atakuje – to oaza spokoju, która po prostu zna swoją wartość.
Wielkie ciało, jeszcze większe serce: To kot, który wypełni sobą cały dom i każdą pustkę w Twoim życiu.
Imbir nie może zostać w domu tymczasowym na zawsze. On potrzebuje kogoś, kto obieca mu, że już nigdy nie zaśnie w kuwecie ze strachu. Kogoś, kto pokocha jego krągłości i miękkie futerko.
Czy to Ty będziesz tym aniołem? Prosimy, nie pozwól mu znów trafić za kraty… On tak bardzo chce po prostu KOCHAĆ.
Ujemne
Kwiecień 2026
Kocur
Tak
Tak
Nie znany




Aby dowiedzieć się więcej o procesie adopcyjnym kliknij tutaj.