Była to kotka wolno żyjąca, więc początkowo gdy trafiła pod naszą opiekę była mocno wycofana i wystraszona. Nie znała dotyku człowieka, ale nie walczyła z nim. Nie próbowała się bronić. Przeszła długą drogę i zrobiła olbrzymie postępy! Na ten moment nie boi się dotyku. Nie ucieka na widok człowieka i zdecydowanie się otwiera. Przed nią jeszcze długa droga, aby w pełni zdobyć zaufanie, ale zdecydowanie nadaje się na kota domowego

.
Gabi trafiła do nas ze swoimi dziećmi które wszystkie już znalazły swoje domy na stałe, tylko ona jeszcze czeka na swojego człowieka.